sushi w berlinie

Gdzie (i co) zjeść w Berlinie?

Berlin słynie z dobrej kuchni. Nie dlatego, że niemiecka tradycja kulinarna jest jakoś specjalnie wyrafinowana i bogata (choć oczywiście ma swoich fanów), ale o prostu dlatego, że jako tygiel kulturowy, kosmopolityczna stolica i turystyczna Mekka skupia w sobie najróżniejsze style, nurty i trendy kulinarne. Od najmodniejszych nowinek i egzotycznych frykasów po najbardziej szacowne brandenburskie tradycje , od najtańszych street foodów po najbardziej ekskluzywne restauracje, a do tego najlepsze w Europie słodycze rodzimej i tureckiej produkcji – w kulinarnym Berlinie zakocha się każdy prawdziwy łasuch!

Na śniadanie

Śniadanie w Berlinie, choć nie reprezentuje żadnego konkretnego stylu, może być prawdziwą ucztą. Małe, estetyczne  lokale oferujące olbrzymi wybór kanapek, bagietek, bajgli z najróżniejszymi świeżymi dodatkami roją się na każdym kroku, nie tylko w typowo turystycznych enklawach – berlińczycy chętnie i często jadają poza domem, także rano.

Duże, przebogate sandwiche na ciepło lub na zimno oraz pyszne ciastka z nadzieniem (Berlin słynie z doskonałych wypieków) zjemy w towarzystwie świetnej kawy (ok. 2 euro) w okolicach każdego większego węzła komunikacyjnego, nie wspominając już o bardziej ruchliwych ulicach handlowych. Cena takiego śniadania to oscyluje w granicach 4-8 euro.

Lokalem absolutnie kultowym, w którym poczujemy autentyczną atmosferę berlińskiej bohemy, jest słynne Schwarzes Cafe (Kantstrasse 148) – miejsce spotkań ludzi sztuki i polityki. Wprawdzie jest to lokal otwarty 24 godziny na dobę, polecamy zajrzeć tu właśnie rano – specjalnie przygotowane zestawy (5 – 15 euro) i doskonała kawa (ok. 3 euro) w takiej atmosferze naprawdę stawia na nogi. Drugim szczególnie godnym polecenia lokalem w sam raz na śniadanie jest SETs (Schlüterstraße 36, tuż obok Ku’dammu) – czynny już od 8 rano ( w niedziele i święta od 10.00), oferuje pyszne zestawy śniadaniowe (ok. 4-12 euro) z wypiekanym na miejscu tradycyjnym chlebem w roli głównej, naturalne musli z jogurtem (ok. 4-5 euro), sałatki i quiche (7-10 euro), naleśniki (ok. 5 euro) i inne pyszności w uroczym otoczeniu prawdziwej berlińskiej cukierenki. Najlepszy w mieście chleb pełnoziarnisty kupimy w Brotgarten na Seelingstraße 30 (na miejscu obok piekarni  jest bistro, w którym możemy zjeść późne śniadanie – lokal otwarty od 11.30), w Café Oliv (Münzstraße 8) zjemy najsmaczniejsze niemieckie ciasto serowe i owocowe crumble, a w Café Einstein (Kurfürstenstraße 58) w kolejnym wysmakowanym i klimatycznym wnętrzu już  od 8 rano możemy wybierać spośród najróżniejszych, dostosowanych do potrzeb i gustu zestawów śniadaniowych – na przykład w stylu paryskim, nowojorskim czy wegetariańskim (6-15 euro).

Obiad – tanio i szybko

Wielu turystów, nawet tych, którzy nie muszą specjalnie ograniczać się finansowo, żywi się w Berlinie za naprawdę niewielkie pieniądze. Po prostu tutejsze „fast foody”, czyli sieci prowadzonych zwykle przez tureckich imigrantów Imbissów, budki z berlińskimi kiełbaskami i stoiska z przekąskami azjatyckimi czy indyjskimi kuszą pysznościami, które nijak się mają do stereotypu marnej jakości „śmieciowego jedzenia”. Najlepsze w Europie kebaby z prawdziwej baraniny, falafle z soczewicy, zawsze świeże surówki, zimny Ayran , oryginalne Currywurst, kofta, turecka pizza czy prawdziwe burgery – to prawdziwe majsterszyczyki tzw. street foodu. Zdecydowana większość tych niezbyt wyrafinowanych lokali reprezentuje kuchnię na naprawdę wysokim poziomie, na której często bezskutecznie próbują wzorować się właściciele tego typu przybytków w Polsce i pozostałych częściach Europy. Cieniutkie płatki idealnie wypieczonej na ruszcie baraniny, chrupiąca bułka, świeże warzywa, soczyste kotleciki z soczewicy, kiełbaski z najwyższej jakości mięsa (nawet najskromniejsza budka oferująca Currywurst musi legitymować się odpowiednim certyfikatem to potwierdzającym), dobrze skomponowane oryginalne sosy – podczas weekendu w Berlinie opartego na takim menu raczej nie schudniemy, ale też nie grożą nam sensacje żołądkowe, a doznania smakowe – oczywiście jeśli lubimy tego typu klimaty kulinarne – będą niezapomniane.

Ceny street foodu w Berlinie są naprawdę niewygórowane. Jeśli takie jedzenie nam odpowiada i nie przeszkadzają nam nieco spartańskie warunki spożywania posiłków (wysokie stoliki, przy których jada się na stojąco, drewniane ławy ustawione na zewnątrz lokalu, przy ruchliwych uliczkach lub tez nieco klaustrofobiczne wnętrza knajpek) możemy sporo zaoszczędzić. Za całkiem sycący „szybki” posiłek zapłacimy od 2,50 do 6-10 euro; butelka 0,5 l Berliner Kindla czy Berliner Pils w takim lokalu to koszt ok. 2 euro. Dobra atmosfera panująca w imbissie czy bistro – gratis. Czego więcej potrzeba do szczęścia?

Wśród najsłynniejszych i najlepszych tego typu lokali wyróżnia się między innymi legendarny Curry 36 na Kreuzbergu, Konnopke’s na Prenzlauer Bergu (kiełbaskę jadała tu Liza Minelli i sam Gerhard Schroeder) Mustafas Gemüse Kebap przy Mehringdamm (Kreuzberg), Balli Veli Imbiss przy Hermannstrasse (Neukölln), Yuppies na Wilmersdorfer Strasse, Kaplan Döner na Wedding. W każdej jednak dzielnicy znajdziemy jakiś oryginalny, spełniający nasze oczekiwania Imbiss.

Na Goltzstrasse znajdziemy enklawę taniej i dobrej kuchni indyjskiej, na Kantstrrasse – sporo barów z kuchnią azjatycką.

Liczne ciekawe, niezbyt drogie lokale znajdziemy przede wszystkim w wąskich uliczkach Kreuzbergu i Preznlauer Bergu.

Obiad w restauracji

Kto woli bardziej standardowe klimaty i stawia na zróżnicowane menu, ma do dyspozycji wybór najróżniejszych lokali średniej i wyższej klasy. Trudno wymienić tu choćby część polecanych restauracji, bo praktycznie w każdej dzielnicy mieści się jakaś wyjątkowa osobliwość serwująca dania na naprawdę wysokim poziomie. Kto ceni naprawdę dobrą kuchnię, elegancki i oryginalny wystrój i niepowtarzalną atmosferę, powinien zainteresować się takimi lokalami, jak bardzo oryginalny i wyszukany Grill Royal, klimatyczny Paris Bar (wysokiej klasy kuchnia francuska), Borchardt z niepowtarzalną atmosferą i kuchnią niemiecką w najlepszym wydaniu, 12 Apostel (przepiękny wystrój i absolutnie wspaniała włoska kuchnia – polecamy zwłaszcza rewelacyjną pizzę pieczoną na kamieniu), Sy-Sushi Bar i Kuchi (podobno najlepsze sushi w Berlinie!), Amrit (bardzo dobra kuchnia indyjska), Sixties (restauracja w stylu amerykańskich lat 50-tych, w roli głównej oczywiście hamburgery i oryginalne shake’i).

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *